O czym pamiętać zakładając lokatę

Oszczędzać możemy pasywnie albo aktywnie na bardzo wiele sposobów. Pasywnie możemy wkładać pieniądze do skarpety lub trzymać na koncie. Aktywne oszczędzanie pozwala natomiast uzyskiwać procenty od odłożonej sumy. Najpopularniejsza jest lokata bankowa – pozwala bezpiecznie i bezstresowo pomnożyć majątek. O czym należy pamiętać?

Najważniejsze oprocentowanie

Na inwestowanie w lokatę decydują się zazwyczaj osoby, którym zależy na bezpiecznym i pewnym zysku ze swoich oszczędności. Najważniejszą jej cechą jest oprocentowanie – te niestety może być stałe lub zmienne. Pierwsze pozwala precyzyjnie przewidzieć zysk i nie martwić się o nic więcej. Zmienne jest zależne od sytuacji gospodarczej i wcale nie musi działać na Twoja niekorzyść – oprocentowanie lokaty zawsze może się zwiększyć. Obecnie mamy najniższe w historii stopy procentowe. Przewiduje się, że w ciągu dwóch lat powinny zacząć rosnąć. W tej sytuacji zarobimy więcej.

Sposób kapitalizacji odsetek

Jest równie ważny jak oprocentowanie. Inwestując małą sumę, np. kilku tysięcy nie możemy liczyć na wielkie pieniądze. W tej sytuacji między oprocentowaniem 1,5% a 2% nie ma większego znaczenia. Sposób kapitalizacji określa, kiedy naliczany jest zysk i w jaki sposób. Może być tak, że podliczany jest każdego miesiąca i od tej dodatkowej sumy pozostawione w banku pieniądze dalej pracują. Pamiętajmy jednak, że podawane oprocentowanie przez banki jest roczne, czyli trzeba je jeszcze podzielić na 12 miesięcy – uzyskana suma to realna miesięczne oprocentowanie. Lokata może być także rozliczana w systemie rocznym i ewentualne zyski dostaniemy dopiero wtedy. Tak czy inaczej – trzymanie wolnych środków na lokacie jest najlepszym rozwiązaniem, nawet jeśli nie możemy liczyć na wielkie pieniądze. Dzieje się tak, ponieważ nasza suma cały czas pracuje a nie jest tak w przypadku zwykłego rachunku bankowego. Nie można zapominać także o podatku Belki, czyli 19% od skapitalizowanego zysku.

Na jak długo pieniądze?

To zależy tylko od Ciebie, ale reguła jest taka, że im dłużej trzymamy pieniądze tym więcej zyskamy. Musimy się także liczyć z tym, że nie będziemy mogli ich ruszać, ponieważ wtedy nie dostaniemy wypracowanego zysku. Kolejna zasada to szukanie okazji. Najlepsze lokaty są przeznaczone dla nowych klientów, którzy mogą obecnie liczyć nawet na 4%. Zazwyczaj dostaniemy około 2%. Z tego powodu nie ma sensu być wiernym swojemu bankowi.

Co z lokatami?

Obecnie najlepszym sposobem pomnażania kapitału są inwestycje w nieruchomości dające nawet stopę zwrotu 5%. Oczywiście trzeba zainwestować bardzo dużo pieniędzy. W Gdańsku mieszkanie kosztuje około 300 tysięcy. Kupując na kredyt nie ma sensu, bo za kilkadziesiąt lat dopiero wyjdziemy na zero. Nawet nie będziemy mogli wykorzystywać pieniędzy, które dostajemy, ponieważ pójdą na raty. Dużo lepiej jest kupić mieszkanie za gotówkę. Same lokaty nie powalają oprocentowanie i jest to zasługa Rady Polityki Pieniężnej i ogólnego trendu na świecie. Być może za dwa lata dużo się zmieni i powrócimy do zarabiania poważniejszych sum na lokatach.

Źródło:
www.biznes.onet.pl

Lokaty bankowe w oczach Polaków

Lokaty bankowe są w opinii Polaków uważane za bardzo zyskowne i cieszą się sympatią. Takie dane przedstawia raport Deutsche Banku. Jesteśmy przyzwyczajeni do tradycyjnych form lokowania kapitału.

 

            Osobną kwestią jest sprawa zasadności takiej opinii wśród Polaków. Niskie stopy procentowe nie przekładają się na dobre warunki, jakie mogą zaoferować banki. Zdaniem ekspertów potrzebna jest dywersyfikacja metod oszczędzania i korzystanie z bardziej zaawansowanych produktów, aby myśleć o bardziej satysfakcjonujących rezultatach.

 

Rada Polityki Pieniężnej utrzymuje stopy procentowe na rekordowo niskim poziomie. Obecnie stopa referencyjna wynosi 1,5% i nie zapowiada się na podwyżkę. Przeciwnie, ostatnie posiedzenie RPP nie wykluczyło dalszego ich obniżania. Dawno minęły czasy, kiedy wystarczyło wpłacić pieniądze i czekać na wypracowanie zysku. Najwyższe stopy w ostatnim czasie zostały zanotowane w wrześniu 2012 roku i wynosiły 4,75%.

 

Stopy procentowe bezpośrednio przekładają się na koszty kredytu oraz wysokość oprocentowania depozytów. Innymi słowy wpływają na lokaty i rachunki oszczędnościowe. Analizując wykresy nie a wątpliwości, że lokaty bankowe nie są obecnie najlepszą formą oszczędzania. Najwyższe oprocentowanie było na przełomie 2011 i 2012 roku. Można było dostać trzymiesięczną lokatę na 5 tysięcy złotych z oprocentowaniem 4,5%.

Niesłabnące zainteresowanie lokatami bankowymi

 

            Raport pokazuje, że mimo słabych warunków lokaty dalej cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem. Ich popularność rośnie. Może to wynikać ze słabej znajomości rynku lub innych form generowania oszczędności. W kwietniu 2016 roku 8,7% zapytanym mówiło, że najlepsze są właśnie lokaty. To duży wzrost biorąc pod uwagę, że w 2011 roku tylko 1,2% wskazywało taka formę oszczędzania jako najlepszą.

Eksperci Deutsche Banku wskazują na przywiązanie Polaków do tradycji i niechęć do zagłębiania się w niuanse bardziej zaawansowanych instrumentów. Ponadto jesteśmy wciąż krajem na dorobku i społeczeństwu zależy na tym, by mieć gwarantowany zysk a taki zapewniają lokaty.

 

Na pytanie, jaka jest najbardziej zyskowna forma inwestycji Polacy najczęściej odpowiadają, że nieruchomości. Na wykresie powyżej widać nawet wzrost o kilka punktów procentowych takiego przeświadczenia. Polacy nie rozumieją, że taka forma lokowanie kapitału może nieść ze sobą poważne konsekwencje. W niektórych sytuacjach ciężko zbyć nieruchomość. Taki stan rzeczy wydaje się być skutkiem gwałtownego wzrostu cen na rynku, który zgotował boom sprzed kilku lat.

 

Coś się jednak zmienia. Złoto mocno pikuje

 

            Trzecią najczęściej wybieraną odpowiedzią są długoterminowe produkty z regularnymi odsetkami. Ich wzrost jest bardzo duży względem ubiegłych lat. To bardzo dobra wiadomość, ponieważ Polacy zazwyczaj nie wykazują się myśleniem długoterminowym. Dotyczy to w szczególności emerytury.

 

Zastanawia także wysoka pozycja dzieł sztuki. Inwestowanie w niej wymaga bardzo dużej, wręcz eksperckiej, znajomości. Chybiony zakup może oznaczać bardzo duże straty.

 

            Porównując do 2011 roku złoto bardzo spadło w rankingu. To dziwne biorąc pod uwagę rosnącą w ostatnich latach cenę kruszcu na rynkach. Spadek jest spory, bo z 13% na 4%.

 

Co z innymi formami?

 

            Gra na giełdzie utrzymuje się na praktycznie niezmienionym poziomie. Cieszy się estymą wśród społeczeństwa. Niewielki spadek zaliczyły także obligacje skarbowe. Być może wynika to z faktu, że wymagają inwestowania oszczędności na dłuższy czas. Lokaty bankowe są podobne, ale z tą różnicą, że pieniądze możemy w każdej chwili wycofać i być może z tego powodu obligacje nie przebijają się do świadomości społecznej.

 

Bankowców smuci niska popularność funduszy inwestycyjnych. W powszechnej świadomości wymagają one dużych wkładów własnych, mogą się okazać się ryzykowne i wypracowanie zysku wymaga lat. Rzeczywistość jest inna. Fundusze wcale nie wymagają dużych wpłat oraz są relatywnie bezpieczne. Należą do najbardziej elastycznych instrumentów, które można spieniężyć w każdej chwili. Dopasować można także stopień ryzyka. Te najbardziej ryzykowne rzeczywiście mogą się wiązać z utratą części pieniędzy.

 

Z tego powodu pod adresem www.dbnavi.pl Deutsche Bank otworzył serwis, który oprowadza po Towarzystwie Funduszy Inwestycyjnych i pozwala wybrać najbardziej pasujące do naszych potrzeb. Pozwala porównywać fundusze, badać ich ryzyko i dowiedzieć się podstawowych informacji na ten temat. Nie jest wymagana przy tym specjalistyczna wiedza.

 

Źródło:

http://inwestycje.pl/lokaty/Polacy-a-lokaty-bankowe—nieodwzajemniona-sympatia;285229;0.html