Zysk na lokacie bankowej? Czy to jeszcze możliwe?

Lokaty bankowe to jedyny tak bezpieczne instrumenty finansowe. Wprawdzie nie zapewniają bardzo dużych zysków, ale ich urok polega na zapewnianiu spokojnego snu właścicielowi. Ten wie, że pieniądze nie tracą na wartości… Kilka lat temu jeszcze zarabiały. Jakie jest oprocentowanie i stopy wszyscy wiemy…

Przysłowie mówi, że „kto nie ryzykuje – nie ma”. Podobnie jest w finansach. Nie można dużo zarobić i być bezpiecznym jednocześnie. Lokata jest gwarantowana przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny do 100 tysięcy euro. Dlaczego lokaty nie pozwalają mnożyć kapitału? Dzieje się tak, ponieważ mamy w kraju bardzo niskie stopy procentowe i deflację. Oznacza to, że ceny towarów i usług spadają. W konsekwencji banki mogą relatywnie tanio pożyczać pieniądze, które przekazują na wypłaty kredytów. Zatem logicznym jest, że nie muszą starać się o depozyty klientów.

Jak wyglądał zysk z lokat na przestrzeni ostatnich lat?

z20727084qrealny-zysk-z-lokaty

Dane z biznesowej „Wyborczej” przedstawiają grafikę średniego oprocentowania lokat oraz realnej stopy oprocentowania lokat. Począwszy od 2005 roku do 2015 roku. Łatwo można zauważyć, że 10 lat temu średnie oprocentowanie wynosiło 4% i utrzymywało się do 2012 roku. Ma przełomie 2008 i 2009 roku podskoczyło nawet do 7%. Nie szło to jednak w parze z realną stopą oprocentowania, ponieważ wtedy w Polsce była inflacja.

To może się zmienić – ostatnie posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej skończyło się stwierdzeniem, że zbliżamy się do kresu deflacji i ta ponaddwuletnia przygoda skończy się w przyszłym roku umiarkowaną inflacją. Przypuszczenia Rady potwierdzają także ekonomiści Deutsche Banku – Arkadiusz Kamiński, główny ekonomista tego banku prognozuje, że w tym roku deflacja będzie oscylować w granicach 0,5%, ale już za rok inflacja będzie na poziomie od 1,3% do 1,5% w 2018 roku.

Ile możemy obecnie zarobić na lokacie?

Zdaniem analityków BGŻ Optima lokaty tylko pozornie nie pozwalają zarobić. Banki rzeczywiście oferują rekordowo niskie oprocentowanie, ale dzięki deflacji realnie zyskujemy dużo więcej. Wyliczenia BGŻ Optima wskazują na realną stopę oprocentowania na poziomie 2,7% – więcej niż w momencie, kiedy inflacja wynosiła 2%.

Zatem oszczędzanie na lokatach ma dalej sens, ponieważ nawet po odjęciu 19% podatku Belki i ujęciu deflacji zyskujemy. Weźmy jeszcze pod uwagę fakt, że część banku oferuje oprocentowanie na poziomie 3-4%.

Wyliczenia ekspertów, jakże różne od dominującego zdania na temat lokat i stóp procentowych, są zgodne także ze statystykami. Polacy dalej bardzo chętnie wybierają lokaty i zaczynają coraz więcej oszczędzać. Pod koniec lipca 2016 roku na depozytach leżało 686 mld zł – więcej od początku roku o 35 mld zł.

Zaryzykuj – wyciśniesz więcej

W celu przyciągnięcia klientów banki oferują przeróżne miksy, które pozwalają więcej zarobić kosztem ryzyka. Jednym z takich rozwiązań jest lokata z funduszem. O co w niej chodzi? Połowa kwoty jest wpłacany na depozyt a pozostała część inwestowana w fundusze kapitałowe. Wypłata pieniędzy z funduszu jest nieopłacalna i należy o tym pamiętać. Wiąże się z karami umownymi lub opłacaniem składem przez ustalony czas. Poza tym warto także dowiedzieć się, jak inwestowane będą pieniądze. Może się okazać, że będzie to agresywny fundusz inwestujący w akcje lub mieszany w akcje i obligacje. Te ostatnie mogą się wydawać całkiem rozsądną opcją, ale zapominamy, że mogą je emitować prywatne firmy – nie tylko ministrowie finansów.

Uniknij pułapek w postaci opłat

To trochę przypomina pożyczki, które na pierwszy rzut oka oferują względnie rozsądne oprocentowanie (maksimum ustawowe), ale odbijają sobie horrendalnie wysokimi opłatami za większość rzeczy administracyjnych. Przykładem może być chociażby w opłata za wysłanie powiadomienia – 30 zł itd. W przypadku banków może to być opłata za tzw. zakup jednostek funduszy. Ma charakter opłaty dystrybucyjnej lub manipulacyjnej. Kolejna to opłata za zarządzanie. Pierwsza opłata jest rzadko stosowana w przypadku załatwiania formalności przez Internet, ale druga to chleb powszedni, ponieważ jest filarem firm zarządzających finansami. Może sięgać nawet do 4% i to nawet w przypadku niewypracowania zysku.

Takie miksy oszczędnościowe nie są promowane w Polsce. Szczególnie obecnie ze względu na program 500+, który logicznie bardziej pasuje do bezpiecznych lokat. Wprawdzie pieniędzmi rozporządzają rodzice, ale w gruncie rzeczy należą się dziecku.

Produkty strukturyzowane – co to jest?

Podobnie, jak w miksie opisywanym wcześniej, struktura dzieli wpłacone pieniądze na dwie części w zależności do możliwości, jakie mamy do wyboru. Często 90% jest przeznaczane na lokate lub obligacje skarbowe a pozostałe 10% na bardzo ryzykowne opcje. Te pozwalają zarobić nawet wielokrotnie pomnożyć majątek i oczywiście stracić wszystko. O co można się zakładać? Praktycznie wszystko – od ceny surowców po kursy walut i pogodę.
Takie struktury mają czasami zbudowany mechanizm chroniący klientów. Może to być gwarancja kapitału, czyli nawet jeśli nie uda nam się zarobić dostaniemy zwrot pieniędzy. Ryzykujemy tylko zamrożenie gotówki na okres kilku lat.